Bunt w Pantera Capital: Fundusz żąda wyprzedaży BTC i likwidacji „klona MicroStrategy”
Jak donosi Bloomberg, Pantera Capital, posiadająca około 7% udziałów w Satsuma Technology, wywiera ogromną presję na zarząd spółki, domagając się natychmiastowej sprzedaży wszystkich posiadanych Bitcoinów (wartych ok. 50 mln USD) i zwrotu kapitału akcjonariuszom.
Historia upadku „AI-powered Bitcoin treasury”
Satsuma Technology obiecywała inwestorom nową erę finansów, łącząc modę na sztuczną inteligencję z gromadzeniem BTC. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna:
- Szczyt euforii: W sierpniu 2025 roku firma zebrała 221 mln USD, obiecując budowę skarbca opartego na algorytmach AI.
- Krach rynkowy: Po osiągnięciu historycznego maksimum powyżej 126 000 USD, Bitcoin wszedł w głęboką, blisko 40-procentową korektę.
- Destrukcja wartości: Akcje Satsuma Technology runęły o ponad 99%. Obecnie kapitalizacja rynkowa spółki jest niższa niż wartość samego Bitcoina, którego trzyma w portfelu – co jest jasnym sygnałem, że rynek przestał wierzyć w biznesowy sens istnienia firmy.
Dlaczego Pantera Capital mówi „dość”?
Fundusz dowodzony przez Dan Moreheada nie widzi szans na ratunek dla Satsuma Technology jako podmiotu operacyjnego:
- Paraliż decyzyjny: W marcu firmę opuścili zarówno CEO, jak i CFO.
- Irracjonalne zakupy: Mimo drastycznych cięć kosztów i ucieczki kadry, spółka wciąż dokupowała Bitcoina, zamiast ratować podstawową działalność.
- Kaskada problemów: Firma musiała już wcześniej wyprzedawać część zasobów, by spłacić wierzycieli (posiadaczy not dłużnych), co tylko pogłębiło spiralę spadkową akcji.
Efekt domina: Czy inni pójdą w ich ślady?
Sytuacja Satsuma Technology to zimny prysznic dla firm, które wierzyły, że samo posiadanie Bitcoina zastąpi solidny model biznesowy. Pantera Capital, jako profesjonalny gracz, woli odzyskać choćby ułamek zainwestowanych środków, niż patrzeć, jak spółka „płonie” razem z resztkami swojego skarbca.
Podsumowanie: Nie każdy jest Michaelem Saylorem
Przypadek Satsuma pokazuje, że strategia „Bitcoin Standard” wymaga nie tylko wizji, ale i potężnych fundamentów finansowych. W obliczu globalnego kryzysu zadłużenia, o którym ostrzega MFW, inwestorzy stają się bezlitośni dla firm, które używają kryptowalut jako „zasłony dymnej” dla braku realnych zysków.
Źródło:



