Arthur Hayes ostro o ustawie Clarity Act: „Jeśli krypto potrzebuje regulacji, by przetrwać, to nie jest warte ani pensa”
Legendarny założyciel giełdy BitMEX i jeden z najbardziej wyrazistych głosów w branży, Arthur Hayes, wywołał burzę swoim najnowszym wystąpieniem w programie The Wolf Of All Streets. Hayes skrytykował powszechny zachwyt nad nadchodzącą amerykańską ustawą Clarity Act, która ma zredefiniować strukturę rynku kryptowalut w USA, i otwarcie zaapelował do prezydenta Donalda Trumpa o nałożenie na nią weta.
Regulacyjny konformizm zabija ducha Bitcoina
Głównym argumentem Hayesa jest obrona pierwotnych, wolnościowych założeń technologii blockchain. Jego zdaniem dążenie branży do przypodobania się regulatorom i wpisania w tradycyjne ramy prawne jest kapitulacją.
„Mam nadzieję, że Trump nałoży weto na Clarity Act. Spójrzmy prawdzie w oczy: jeśli Bitcoin i kryptowaluty potrzebują pozwolenia od rządu i zestawu przepisów, aby w ogóle istnieć i przetrwać, to cała ta technologia nie jest warta ani jednego pensa” – stwierdził bez ogródek Hayes.
Hayes zauważa, że kryptowaluty zostały stworzone jako niezależny, odporny na cenzurę system finansowy, który miał stanowić alternatywę dla tradycyjnej bankowości, a nie jej kolejne podwórko.
Banki nie chcą krypto – one chcą Twoich prowizji
Były szef BitMEX odniósł się również do najnowszego dekretu Trumpa ułatwiającego bankom integrację z Web3 oraz do opublikowanego wczoraj raportu Wintermute o powrocie inflacji (CPI 3,8%). Zdaniem Hayesa, nagły zwrot tradycyjnych finansów (TradFi) w stronę krypto nie wynika z miłości do innowacji:
- Ucieczka przed inflacją: Klienci banków desperacko szukają aktywów pozwalających na zabezpieczenie kapitału przed niszczycielskim drukiem walut fiducjarnych.
- Chciwość instytucji: Banki widzą ten popyt i chcą masowo oferować produkty kryptowalutowe (jak spotowe ETF-y, z których Bitwise i tak zaraz zacznie skupować HYPE) wyłącznie po to, by zgarniać gigantyczne prowizje za zarządzanie (management fees).
Instytucjonalizacja to pułapka
Hayes mocno sprzeciwia się narracji, że masowy napływ kapitału z Wall Street to jedyna droga do sukcesu Bitcoina. Twierdzi, że agresywna „instytucjonalizacja” i oddanie infrastruktury w ręce funduszy pokroju BlackRock czy Fidelity całkowicie zniszczy to, co społeczność krypto budowała przez ostatnie 15 lat.
Zamiast zdecentralizowanej sieci p2p, w której każdy jest swoim własnym bankiem, możemy obudzić się w świecie, gdzie większość BTC jest zamknięta w skarbcach kilku potężnych powierników, w pełni kontrolowanych przez rządy.
Podsumowanie: Głos sumienia w erze komercjalizacji
Wypowiedź Arthura Hayesa to brutalne, ale potrzebne przypomnienie o korzeniach kryptowalut. W momencie, gdy rynek żyje dekretem Trumpa o dostępie krypto-firm do infrastruktury płatniczej Fed, Hayes przypomina, że prawdziwą siłą Bitcoina jest jego niezależność od jakichkolwiek dekretów, banków centralnych i prezydentów.
Źródła:
- Wywiad Arthura Hayesa dla kanału „The Wolf Of All Streets” (premiera 13.05.2026)
- Komentarz rynkowy Arthura Hayesa na blogu Maelstrom – maj 2026.



