Avalanche ETF od Bitwise na NYSE: Nowa era funduszy z „dywidendą”
Wiadomość ta wywołała euforię w ekosystemie Avalanche. Do tej pory amerykańskie fundusze ETF na Bitcoina czy Ethereum były krytykowane za to, że inwestorzy instytucjonalni tracą potencjalne zyski z zabezpieczania sieci. Bitwise jako pierwsze przełamało tę barierę, oferując produkt, który „zarabia sam na siebie”.
Dlaczego to przełom dla Wall Street?
- Natywny Yield: Fundusz automatycznie stakuje posiadane zasoby $AVAX. Oznacza to, że do zwrotu z samej ceny doliczane są nagrody sieciowe (obecnie ok. 7–8% rocznie), co w świecie TradFi jest postrzegane jako atrakcyjna „dywidenda cyfrowa”.
- Instytucjonalna pieczęć jakości: Listowanie na NYSE Arca otwiera drzwi dla funduszy emerytalnych i gigantycznych biur maklerskich, które do tej pory nie mogły technicznie ani prawnie samodzielnie stakować tokenów.
- Efektywność podatkowa: Inwestorzy mogą teraz czerpać korzyści ze stakingu wewnątrz tradycyjnego opakowania ETF, co znacznie upraszcza rozliczenia z fiskusem w porównaniu do bezpośredniego posiadania kryptowalut.
Bitwise licytuje wysoko
Dyrektor operacyjny Bitwise podkreślił, że wybór Avalanche nie był przypadkowy. Sieć ta dominuje w sektorze RWA (Real World Assets) i podsieci instytucjonalnych (Subnets), co czyni ją idealnym aktywem dla portfeli zdywersyfikowanych.
„Dzięki temu funduszowi, Avalanche przestaje być tylko 'technologicznym projektem’ dla programistów, a staje się pełnoprawnym aktywem generującym dochód dla każdego inwestora na Wall Street” – skomentował Matt Hougan, CIO Bitwise.
Co to oznacza dla rynku?
Sukces Bitwise prawdopodobnie zmusi gigantów takich jak BlackRock czy Fidelity do rewizji swoich produktów. Jeśli SEC zaakceptował staking w przypadku Avalanche, presja na dodanie tej funkcji do ETF-ów na Ethereum stanie się niemożliwa do zignorowania. Analitycy przewidują, że może to wywołać falę napływu kapitału (tzw. inflows) rzędu miliardów dolarów w nadchodzących miesiącach.
Podsumowanie: Avalanche wyznacza standardy
Podczas gdy inni wciąż dyskutują o regulacjach, Avalanche – wspierany przez Bitwise – wchodzi na salony głównym wejściem. To ostateczny dowód na to, że granica między blockchainem a tradycyjną giełdą została zatarta na dobre.
Źródła:



