Circle przed sądem: Pozew zbiorowy za brak blokady 280 mln USD z hacku Drift

Sprawa, która trafiła do sądu, dotyczy wydarzeń z 1 kwietnia, kiedy to Drift Protocol został pozbawiony płynności. Inwestorzy twierdzą, że Circle mogło uratować większość środków, ale świadomie tego nie zrobiło.

Główne zarzuty: 6 godzin na reakcję

Pozew opiera się na kilku kluczowych punktach, które stawiają Circle w trudnym położeniu:

  • Złote okno czasowe: Znany detektyw on-chain ZachXBT dowiódł, że od momentu wykrycia ataku do chwili wyprowadzenia przez sprawcę ponad 230 mln USD przez oficjalny most Circle, minęło około 6 godzin. To wystarczająco dużo czasu na interwencję techniczną.
  • Dowód możliwości: Zaledwie 9 dni przed atakiem na Drift, Circle zablokowało 16 portfeli w innej sprawie. Dla powodów jest to dowód, że firma potrafi działać szybko i posiada odpowiednie narzędzia, ale stosuje je wybiórczo.
  • Techniczna i prawna zdolność: Skarżący argumentują, że USDC jest smart kontraktem z funkcją blacklistingu, a Circle – jako podmiot regulowany w USA – ma wręcz obowiązek zapobiegania praniu brudnych pieniędzy pochodzących z przestępstw.

Linia obrony Circle: „Nie jesteśmy sędziami”

Jeremy Allaire, CEO Circle, twardo stoi przy swoim stanowisku. Firma twierdzi, że:

  1. Potrzeba nakazu: Circle blokuje środki wyłącznie na wniosek organów ścigania (FBI, DOJ) lub po wyroku sądu.
  2. Ryzyko nadużyć: Działanie na „własne widzimisię” lub na prośbę projektów DeFi mogłoby stworzyć niebezpieczny precedens i podważyć zaufanie do USDC jako neutralnego pieniądza cyfrowego.
  3. Czas procesowy: Biurokracja związana z uzyskaniem oficjalnego nakazu w 6 godzin jest często niemożliwa do przejścia.

Dlaczego to ważne dla całego rynku?

Ten proces może zdefiniować rolę emitentów stablecoinów na lata. Jeśli sąd przyzna rację inwestorom, Circle (i prawdopodobnie Tether) będą zmuszone do stworzenia „zespołów szybkiego reagowania”, które będą decydować o blokowaniu środków bez wyroku sądu. To z kolei przybliży stablecoiny do tradycyjnego systemu bankowego i oddali je od idei cenzuroodpornego krypto.

Podsumowanie: Paradoks centralizacji

Sprawa Drift Protocol obnaża paradoks USDC: inwestorzy cenią go za to, że jest regulowany i „bezpieczny”, ale w momencie kryzysu oczekują, że ta sama centralizacja zostanie użyta jako broń przeciwko hakerom. Circle broni się przed rolą „globalnego policjanta”, ale 280 mln USD strat to wystarczający powód, by sędziowie dokładnie przyjrzeli się ich procedurom.


Źródło:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back To Top